Mity i Fakty:

Dobry kierowca

„Przyszła wyniosłość – przyszła i hańba, u ludzi skromnych jest mądrość.”
– Księga Przysłów (Biblia Tysiąclecia)

Jestem dobrym kierowcą 

Wyniki sondażu przeprowadzonego w kwietniu 2011 r. przez TNS OBOP potwierdzają, że Polacy powszechnie uważają się za dobrych kierowców. Tak uważa aż 95% ankietowanych Polaków. Jedynie co dwudziesty badany miał wątpliwości w tej sprawie. Najbardziej pewni swoich umiejętności są mężczyźni w ogóle oraz najmłodsi (nastoletni), i posiadający niewiele ponad 20 lat.

Na zadane pytanie skierowane do bardziej doświadczonych kierowców (posiadaczom licencji kierowcy rajdowego i wyścigowego i instruktorom techniki jazdy,) w rodzaju „Czy uważasz się za dobrego kierowcę”, nie posuwają się do tego rodzaju stwierdzeń.

Lubię szybką jazdę

Aż 45% Polaków przyznaje, że lubi szybką jazdę samochodem. Często wynika to z braku świadomości części Polaków, jaki wpływ na zagrożenia w ruchu drogowym mają ludzkie ograniczenia oraz prędkość na zachowanie się pojazdu w różnych sytuacjach drogowych. W głównej mierze przyczyna leży w niedostatecznym poziomie kształcenia kierowców. Dla porównania w królestwie najlepszych kierowców na świecie (Finlandii), gdzie program szkolenia na kierowców znacznie różni się obowiązującego w Polsce, a świadomość Finów w tym zakresie oraz poczucie odpowiedzialności znacznie większe, wskaźnik ten wyniósł zaledwie 26%.

Pozytywny wynik testów zderzeniowych świadczy o bezpiecznym samochodzie

Wielu kierowców żyje iluzją wynikającą z nadmiernego poczucia bezpieczeństwa sądząc, że jeżeli po teście zderzeniowym (crash test) model ich samochodu zdobył 5 gwiazdek, to zachowuje cechy czołgu i mało prawdopodobne by podczas wypadku ich życie i pasażerów było zagrożone.

Testami zderzeniowymi najczęściej zajmują się niezależne organizacje niedochodowe ds. oceny bezpieczeństwa pojazdów sponsorowane przez organizacje wspierane przez rządy niektórych krajów. Do najbardziej znanych należy europejska EURO NCAP, niemiecki ADAC i amerykański IIHS.

Warto pamiętać, że tak jak dla nas Europejczyków testy zderzeniowe przeprowadzane w Chinach nie mają większej wartości, tak dla Amerykanów poważne traktowanie testów europejskich nie ma podstaw. Wspomniana amerykańska organizacja IIHS (The Insurance Institute for Highway) w swoich laboratoriach przeprowadza między innymi symulację zderzenia, która w rzeczywistości najczęściej występuje na drodze, tj. przy kolizji czołowej, kiedy to dwa auta najczęściej uderzają w siebie wąską częścią swojego przodu – zazwyczaj po stronie kierowcy np. podczas nieudanej próby wyprzedzania.

Wyniki amerykańskich testów całkowicie pogrążają europejskiej EURO NCAP. Zakres testów zderzeniowych przeprowadzanych przez obie te organizacje oraz wykaz czynników podlegających ich ocenie znacząco się różnią. Dla porównania, IIHS przeprowadza między innymi test wytrzymałości dachu oraz tzw. zderzenia obrysowe, które polegają na czołowym uderzeniu w przeszkodę powierzchnią obejmującą 25% szerokości samochodu. EURO NCAP podobne testy przeprowadza uderzając w przeszkodę 40% szerokością auta. Wnioski są zatrważające! Auta, które otrzymały słynne 5 gwiazdek jako wynik testów EURO NCAP w testach IIHS wypadły bardzo słabo. Należą do nich między innymi Audi A4 i Toyota RAV4.

Warto pamiętać, że standardowe crash testy przeprowadzane są przy prędkościach do 64 km/h w Europie i do 55 km/h w USA i Japonii. Polegają one na wjechaniu auta w barierę energochłonną, której zadaniem jest symulowanie zderzenia z drugim pojazdem. W takim przypadku duża część energii kinetycznej pochłaniana jest przez barierę (drugi pojazd), na skutek czego zniszczenia testowanego auta będą znacznie mniejsze. Gdyby auto poruszało się z prędkością np. 100 km/h i uderzyło w samochód ciężarowy lub betonową ścianę, albo słup czy drzewo, zniszczenia były by o wiele większe. Warto o tym pamiętać już poruszając się z prędkością większą niż 50 km/h!

Dla wielu użytkowników samochodów nieznane jest pojęcie „prędkość projektowa samochodu”, w kontekście wytrzymałości. Prędkość projektowa samochodu, to: „Największa prędkość zderzenia ze sztywną przeszkodą, przy której siła zgniotu nie osiągnie strefy przeżycia – kabiny pasażerów.”

Z tej przyczyny w Europie standardowe testy zderzeniowe przeprowadza się przy prędkościach do 64 km/h (do 55 km/h w USA i Japonii). Powyżej tych prędkości istnieje znikome prawdopodobieństwo by siły zgniotu nie naruszyły strefy przeżycia (klatki-kabiny) w stopniu gwarantującym uniknięcie uszkodzeń ciała i przeżycia osób znajdujących się w jej wnętrzu.

Młodzi lepiej sobie radzą z jazdą

Raport „Wypadki Drogowe w Polsce w 2016 roku” Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji zawiera poniższą informację: „Szczególną uwagę należy zwrócić na grupę tzw. „młodych kierowców” w wieku 18-24 lata charakteryzującą się najwyższym wskaźnikiem liczby wypadków na 10 tys. populacji. W 2016 r. byli oni sprawcami 5 823 wypadków (20% wypadków powstałych z winy kierujących), zginęły w nich 542 osoby, a 7 790 zostało rannych. Przyczyną 39,5% wypadków, które spowodowali „było niedostosowanie prędkości do warunków ruchu”, a o ich ciężkości świadczy 53,1% zabitych w wypadkach przez nich spowodowanych. Jest to grupa osób, którą cechuje brak doświadczenia i umiejętności w kierowaniu pojazdami i jednocześnie duża skłonność do brawury i ryzyka. W porównaniu z rokiem 2015 liczba wypadków spowodowanych przez tę grupę kierujących zwiększyła się o 240 (+4,3%), liczba osób zabitych o 64 (+13,4%) oraz liczba osób rannych o 284 (+3,8%).

Podczas dobrej pogody zdarza się najmniej wypadków. 

Wiele osób uważa, że najłatwiej o wypadek, gdy na drodze panują złe warunki atmosferyczne. Przeczą temu policyjne statystyki, według których w roku 2016 w czasie tzw. dobrych warunków atmosferycznych zdarzyło się 20 349 wypadków, w których 24 564 odniosło rany, a 1 781 poniosło śmierć.

Dla porównania:

Podczas opadów deszczu rany odniosło 6 120 osób i poniosło śmieć  475 osoby.

Podczas śniegu i gradu rany odniosło 1 044 osoby i poniosło śmieć 68 osób.

W czasie silnego wiatru rany odniosło 364 osoby i poniosło śmieć 47 osób.

W okresie zmroku i świtu rany odniosło 2 802 osoby i poniosło śmieć 269 osób.

„Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł”
– 1 List św. Pawła do Koryntian 10:12